Strona główna » Blog » Transhumanizm religijny

Transhumanizm religijny

Meghan wyrosła wśród protestantów co chwila próbujących zgadnąć nową datę powrotu Chrystusa i nadejścia jego królestwa, ale po pewnym czasie zwątpiła. Odejście od wiary było da niej mocnym ciosem, źle to przeżywała. Pewnego dnia natrafiła na książkę głównego futurologa firmy Google, Raya Kurzweila. Dzięki niej odkryła transumanizm, który w przedziwny sposób zdawał się pasować do powstałej w niej pustki: zapowiedzi nowych, wspaniałych cybernetycznych ciał czy wizja cyfrowej nieśmiertelności jakoś przypominały dawne obietnice Nowego Testamentu.

Drążąc temat tych podobieństw odkryła, że niektórzy chrześcijańscy teologowie XIX i XX wieku – dawno przed nastaniem komputerów i Internetu – postulowali osiągnięcie wielkich cudów ostatecznych nie drogą oczekiwania na Boże działanie, ale drogą rozwoju technologii. Jezuita Pierre Teilhard de Chardin w 1949 roku postulował, aby w przyszłości połączyć wszystkie maszyny w jedną globalną sieć, która posłuży następnie do złączenia ludzkich umysłów w jedną wielką świadomość, która znowuż byłaby stopniem do złączenia się z boską świadomością…

Polecam, ciekawa, trochę szalona lektura!

Ciekawe, czy gdyby de Chardin mógł wiedzieć o czymś takim jak sztuczna inteligencja, to czy by zaproponował, że złączenie z boską świadomością odbędzie się poprzez zintegrowanie ludzkich mózgow-umysłów ze sztuczną super-inteligencją, która ma nastać po nadejściu Technologicznej Osobliwości. Temat na książkę albo film sci-fi.