Strona główna » Szydłowiec » Strona 2

Tag: Szydłowiec

Szydłowiec w “Podróżach historycznych po ziemiach polskich” (1858) Niemcewicza

Źródło:  “Podróże historyczne po ziemiach polskich między rokiem 1811 a 1828 odbyte”, Jan Ursyn Niemcewicz, 1858 rok.

Stojący w blizkości Szydłowiec ściągnął ciekawość moję. I tu, jak wszędzie, ślady dawnej zamożności i bogactw,bardziej jeszcze dzisiejszy upadek okazują. Szydłowiec był jednem z najhandlowniejszych miast w Polsce; po kilka niedziel trwały w nim jarmarki’, gdzie kupcy z najodleglejszych zbierali się krajów. Siedlisko to było mieszkaniem starożytnego domu Szydłowieckich, herbu Odrowąż. Był to jeden z najdawniejszych domów w Polsce. Miechowita (ks. III rozdział 35) wspomina Dobiesława Szydłowieckiego w roku 1238 wojewodą krakowskim. Krzysztof, kasztelan sandomierski w r. 1512 sprowadził do Polski Barbarę księżniczkę Transylwanii, pierwszą żonę Zygmunta I. Towarzyszył także królowi temu na zjeździe monarchów w Wiedniu i tak wielce rozumem swoim zalecił się Karolowi V, iż mu tytuł książęcia ofiarował: “jestem szlachcicem polskim”, odpowiedział Szydłowiecki, “i dosyć mi na tem”. W r. 1520 sprowadził królowę Bonę do Polski. Trzy tylko córki zostawił: Elżbietę, wydaną za Mikołaja Radziwiłła, wojewodę wileńskiego; Zofią, za Jana Tarnowskiego, kasztelana krakowskiego; Krystynę, wydaną za Jana, księcia na Monsterbergu i Oleśnicy, z linii Jerzego Podiehrackiego, króla czeskiego.Mikołaj, kasztelan sandomierski i podskarbi koronny, brat Krzysztofa, umarł bez potomstwa płci męzkiej. Grób Mikołaja, zmarłego w 1530 r., świadczy, iż kościoł w tych latach naprawionym był; na Mikołaju ród Szydłowieckich wygasł. Na grobie tym leżący posąg Szydłowieckiego z czerwonego marmuru wyobraża rycerza w zbroi. Wchodzący do świątyni niemniej uderzony jest pięknym grobowcem księżnej Radziwiłłowej; wyniosła go wdzięczność i miłość braterska. W potężnej framudze, z czarnego krajowego marmuru, szeroko na około ozdobionej doryckim porządkiem, spoczywa posąg zmarłej, z marmuru kararyjskiego, bez najmniejszej skazy i plamy; jest ‘ to dzieło Monaldego, snycerza ostatniego króla Stanisława Augusta, gładkiej i pięknej roboty. Sam ratusz dziś opuszczony i niemieszkalny, ruiny domu mieszczanina jednego, zamek nakoniec budowany w pięknym guście włoskim, świadczą o starożytności i zamożności miasta tego, którego założenie czasów Piastowych sięgać zdaje się. Zarówno dzieje jak i podania uczą nas, że Szydłowiec, trapiony przez powietrze, dawniej przez Tatarów, później przez Szwedów, nakoniec pustoszony przez Moskali, klęskami temi, powszechną nieporządku i niedbalstwa zarazą przyszedł do dzisiejszego ubóstwa. Obszerne hrabstwo szydłowieckie, od Szydłowieckich, którzy zdają się być gałęzią szczepu Odrowążów, przeszło w dom Radziwilłów, od nich do dzisiejszej pani. Ostatnia wojna, przechody licznych wojsk zadały miejscu temu ciosy okropne; przytomność dziś właścicielki, księżnej Imci z Zamoyskich Sapieżyny, potrafiła uleczyć te rany. Natura ubogaciła tę ziemię wszystkiemi dary swemi. Wyborne kruszce żelazne; w wielu miejscach ziemia hojnie rodząca, obszerne lasy, wiekuiste modrzewy, kamienne węgle, wapno, niezmierne ciosowego kamienia warstwy, rybne jeziora, wszystkie życia potrzeby obficie tu znajdziesz. O rudzie żelaznej w Polsce tak mówi Rzączyński (Hist. natur, regni polonia), pag. 51), wsparty na świadectwach Slarowolskiego, Opalińskiego i innych. « Kuźnie polskie wydają znaczną obfitość żelaza, mianowicie w Wąchocku, Szydłowcu, Bożęcinie, w województwie krakowskiem niedaleko Olkusza, w sandomierskiem, w Kielcach, Odrowążu, Końskich, Samsonowie etc Jest jeszcze powinowaty kruszec kamienisty; górnicy zowią go Łysak; ten przednie wydaje żelazo.

Dnia 2 Lipca o 5 godzinie z rana porzuciłem gościnne gospodarstwo moje w Chlewiskach, i znowu na Szydłowiec obróciłem drogę do Wąchocka. Starowolski mówiąc o Drzewicy i Inowłodziu nad Pilicą leżących, temi słowy wspomina Szydłowiec. : Sed utriusque elaritatem obscurat Szydlowecia, ducum Radzivilorum non contemnendus comitatus, et bonas piscinas et frequentes ferri fodinas et sikarum copiam et pulchra urbis adificia habens. » Widać z słów tych, że Starowolski opisywał Szydłowiec przed najazdami Szwedów i Rakocego. Jaka dzisiaj różnica! W jakim burzyciele ci zostawili miasto to stanie, w takim później nierząd nasz dochował je wiernie. Po wielu jeszcze karczmach i domkach miasteczka tego, widać drzwi i gzymsy pięknej rzeźby, pozostałe zapewne z rozwalin bogatych niegdyś miasta tego domów. Droga z Szydłowca do Wąchocka dla spalonych przez susze żniw, dla dymiących się jeszcze niedawno przez pożary spłonionych lasów, dla mnóstwa podwód z niezmierna pracą i zgubą bydła o mil kilkadziesiąt żywność dla wojska i pastwę dla koni aż pod Warszawę wiozących, droga ta mówię dla tych wszystkich powodów nie była najmilszą.

Szydłowiec w “Opisach Miast Starożytnych” (1856) Jana N. Chądzyńskiego

Źródło:  “Historyczno-Statystyczne Opisy Miast Starożytnych w Ziemi Sandomierskiej Leżących“, Jan Nepomucen Chądzyński, 1856.

Odwieczna dziedzina Chlewickich Odrowążów, Jakóba, Mikołaja i Piotra, którzy uzyskali przywilej Kazimierza Wielkiego r. 1360 rządzenia się prawem Magdeburskiem; mając i inne posiadłości jako te: Chlewiska, Smagłów, Schłoby, Topolę, Radzimików, Most, Dąbrowę, Dziurów i Kołysony, temiż podzielili się: Jakób otrzymał Szydłowiec, i pisząc się Szydłowieckim dał początek familii, która na Krysztofie Szydłowieckim kasztelanie Krakowskim i kanclerzu wielkim koronnym, r. 1532 wygasła.
W roku 1780 podróżujący w naszym kraju pan Carosi, w listach do przyjaciela, tak opisał Szydłowiec:
“Szydłowiec leży około 14 mil od Warszawy, jest głównym miejscem majętności tegoż imienia, która teraz należy do książecia Michała Radziwiła; ale jak ona jest obszerna i wiele wsi do niej należy, jak wiele przynosi, co w niej może być osobliwego, jaka jej jest ludność, i t.d. nie mogłem się dowiedzieć od głupich tamtejszych Izraelitów.
“Miasteczko samo Szydłowiec jest na dwoje podzielone, to jest na miasteczko żydowskie, które jest drewniane, i chrześcijańskie, które przed tem było murowane. Z obalin które w tem drugiem widze, okazuje się, że to miejsce musiało przed tem być dobrze zabudowane, i że jego obywatele mieli się dobrze, a nawet było dawnym sposobem dosyć wzmocnione, gdyż jeszcze widać resztę grubych murów miejskich, bram i wież, dosyć obszerny ratusz i inne prywatne budynki, lecz które, co moment grożą upadkiem. Dwie z trzech części domów miejskich, które się tu dosyć daleko rozciągają, są to stare mizerne z drzewa, a po części na obalinach przeszłych murowanych domów postawione chaty; a kilka murowanych domów, w których jeszcze ludzie mieszkają, wyglądają tak iżby się nikt nie spodziewał, żeby w nich jeszcze siedzieli ludzie. Jeden stary drewniany szpital, któryż wierzchu dobrze się wydaje, przypomina podróżnym, albo litość nad nędznemi przeszłych tego miejsca panów; albo dobre mienie i wspaniałość dawniejszych obywateli; gdyż teraźniejsi chrześcijanie, mieszczanie, wyssani i uciśnieni od chytrego potomstwa Jakóba, nie mają nic więcej ze swego stanu, jak tylko samo imię Mieszczanin tutejszy uboższy i biedniejszy, niż który z chłopów, żyje tylko jak oni z samego niewielkiego pola swego; ponieważ żyd wszystek przemysł i zarobek miejski umiał pociągnąć do siebie. Stąd to żydów trzebaby mieć tu i gdzie indziej, za bardzo bogatych; ale wiem z doświadczenia iż żyd bogaty, jest to bardzo rzadki ptak.
“Żydowskie miasto jest całe z drzewa, ale jest daleko większe niż chrześcijańskie; budynki które tu bardziej jedne przy drugich stoją wkupię, są dosyć w dobrym stanie, ale ulice nie mają porządku i mimo kamienistego gruntu, są zawsze błotniste i śmierdzące. Jak dobrze uczynił Mojżesz, że swemu narodowi ochędóstwo, jako obowiązek religii zalecił, a przecież i ten sposób jak mało im pomógł. Miarkując po rozległości żydowskiego miasta i zwyczaju tego narodu, który się tak na kupę ciśnie, liczba ich musi przynajmniej 10 razy przenosić chrześcijan, prowadzą oni tu według maksym swoich, sami tylko wszelki handel, a to nie tylko produktami zagranicznemi, ale też i krajowemi, między któremi są przedniejsze, żelazo w szynach i lane; drzewo do budowli i opału, kamienie młyńskie i do ostrzenia, które we wsi Pogrzała, do tej majętności należącej robią. Potem wapno, zboże, wódka, skóry i t. d. Co z tych produktów ma iść do innych prowincyj, to trzeba prowadzić na wozach przez siedem mil aż do Solca nad Wisłą; ale gdyby mała rzeczka Iłża, która pod Solcem w Wisłę wpada, była spławna choć dla pomiernych statków, to by się lądem przez to na 5 mil,drogi oszczędziło.”
Szydłowiec zdobi wspaniały kościół, fundacyi króla Kazimierza Wielkiego

Diabeł Rokita niedaleko Szydłowca

Źródło: “Archiwum domowe do dziejów i literatury” (1856) K. Wójcicki

W przypisie, na dole strony nr 483:

Rusiny nad granicą austryacką mieszkający opowiadają liczne zdarzenia iż widzieli jak piorun djabła rozbił: “Jak perun trist didko se maziiu rozleł, a takaja smerdiacza buła, jak pekło.” 

Niedaleko Szydłowca w ziemi Radomskiej jest skała od wierzchu naga, a na niej znak pośliźnionej stopy z pazurami, znać wyraźnie piętę, podeszwę i palce. Kamieniarze opowiadali, że jak Michał Archanioł ścigał diabła piorunem, ten uciekając oparł się na tejże skale, ślad po sobie zostawił i pod skałę się schował, i dla tego skały tej kamieniarze nie zaczepiają. Wychodzi mówią diabeł z pod tej skały na łąki i gaje, mianowicie na płaszczyznę gdzie był dawniej tartak, i przechadza się po łąkach aż pod wieś Rybiankę w różnych postaciach, a wychodzi i w las ku Marywillowi i na pola Koziej Woli. Inni mówią, że on nie pod skałą, ale osiadł w rokocinie nad rzeczką ku Długoszowi, i dla tego nazywa się Rokita.

(“rokocina” to krzaki rokitnika)

Pradawne szydłowieckie forum Macieja Jerza

Dawno, dawno temu był sobie u nas młody i ambitny radny, Maciej Jerz. Założył on stronę internetową oraz forum. Forum było o tyle ciekawe, że było to forum pełne niemłodych, ale aktywnych społecznie i politycznie osób z naszego miasta, które prowadziły ze sobą czasami naprawdę dziwaczne dyskusje. Ze względów historyczno-politycznych warto zgłębić to, co wówczas mówiono.

Forum samo w sobie już w sieci nie istnieje, ale instytucja Internetowego Archiwum zachowała je dla potomności. Serwery często się psują, a linki nie działają, ale podaję link bazowy oraz spis wszystkich archiwizowanych podstron.

(Trzeba to używać tak, że jeżeli podczas przeglądania strony jakiś link nie działa, to trzeba go ręcznie znaleźć w spisie i stamtąd uruchomić.)

Jakie tam kwiatki można znaleźć? Praktycznie wszystko. Przede wszystkim jednak jest dosyć zabawnie:

Wszystko pełne kłótni o przeszłość, o komunistów, pełne cynizmu, rozczarowania, czarnego humoru, fałszu i zwykłej złośliwości.