Strona główna » OSINT

Tag: OSINT

Narzędzia ciekawskiego internauty

Czasami, gdy zainteresuje mnie jakaś sprawa medialna i chcę się jej bliżej przyjrzeć, zrozumieć jej szerszy kontekst, sięgam do różnego rodzaju publicznych rejestrów, archiwów, wyszukiwarek i innych narzędzi, aby odnaleźć więcej informacji. Znaleźć można zaskakująco dużo, aczkolwiek same narzędzia to nie wszystko – potrzeba wyobraźni i wiedzy, aby zadawać właściwe pytania i rozumieć uzyskane odpowiedzi. Potrzeba też uważności i rzetelności – szczegóły mają znaczenie.

Poniżej zestaw narzędzi, polecam się przyjrzeć każdemu z nich:

  • Google – to oczywiste, ale należy się nauczyć specjalnych filtrów wyszukiwania i wtedy można bardzo wiele wyciągnąć z Internetu;
  • Google Images – niby oczywiste, ale warto umieć korzystać z wyszukiwania obrazem, czyli nie podaję obraz i chcę, aby Google znalazło mu podobne;
  • Biuletyny Informacji Publicznej – zawierają mnogość danych, ale ich przeszukiwanie jest trudne, zazwyczaj trzeba wspomagać się Google;
  • Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej – bardzo otwarty na wyszukiwanie rejestr pozwalający szukać zarówno po precyzyjnych danych jak NIP, KRS, REGON, adres, ale też pozwalający na bardzo ogólne wyszukiwania typu wszystkie firmy, których właściciel ma na imię “Hieronim”, co czyni z CEiDG podstawowym miejscem do różnego rodzaju poszukiwań;
  • Rejestr publiczny KRS – możemy przeglądać wpisy dotyczące przedsiębiorców, stowarzyszeń, fundacji i rozmaitych innych organizacji posługując się numerem KRS, NIP, REGON, nazwą, nazwą miejscowości itp.; zapytania mogą być dosyć otwarte a jedynym ograniczeniem jest to, że liczba wyników musi być mniejsza niż 100;
  • Rejestr REGON Głownego Urzędu Statystycznego – za pomocą numeru REGON lub KRS, lub NIP możemy przeglądać wpisy w tym rejestrze, który jakkolwiek zazwyczaj posiada te same dane do CEiDG, to czasami jednak zawiera coś innego – jest więc naturalnym uzupełniem CEiDG;
  • Baza sprawozdań organizacji pożytku publicznego – jak sama nazwa wskazuje znajdziemy sprawozdania finansowe i merytoryczne za pomocą KRS, REGON, nazwy, miejscowości itp;
  • Repozytorium dokumentów finansowych KRS – po podaniu numeru KRS możemy zapoznać się z dokumentami finansowymi niektórych organizacji;
  • Baza teleadresowa ISBN – jest to baza adresowa wydawców różnych publikacji, wyszukiwać można nie tylko po ISBN, ale po fragmencie nazwy (także poprzedniej!), e-mailu, miejscowości;
  • Internet Archive – archiwum stron internetowych zawierające archiwalne wersje wielu stron (niekoniecznie tych popularnych) sięgające wiele lat wstecz; oprócz tego archiwum zawiera też rozmaite treści multimedialne i książki;
  • Jeffrey’s Image Metadata Viewer – narzędzie online do przeglądania metadanych zawartych w plikach graficznych; można znaleźć daty, współrzędne geograficzne a nawet miniatury zdjęcia zawierające czasami jego obraz sprzed jego ostatniej edycji;
  • Wyszukiwarki biur numerów operatorów komórkowych – niektórzy operatorzy pozwalają uzyskać informacje o numerze telefonu abonenta jeżeli potrafimy szczegółowo go opisać poprzez jego imię, nazwisko, dane adresowe – patrz np. Biuro numerów Play;
  • Czasami użyteczne mogą być strony pozwalające określić operatora danego numeru – jest ich sporo, łatwo je znaleźć;
  • Federacja Bibliotek Cyfrowych – serwis łączy bazy rozmaitych polskich publicznych bibliotek online, a tam można znaleźć rozmaite ciekawe publikacje książkowe, gazety, czasopisma – aczkolwiek przeszukiwanie tego nie jest łatwe i czasami łatwiej użyć Google.
  • Bazy online Instytutu Pamięci Narodowej – są to ograniczone bazy a przy tym trudno je znaleźć wszystkie na ich stronie internetowej, ale czasami warto skorzystać.
  • Bazy WHOIS oraz dane domenowe – to już zaczątek technicznego, informatycznego wyszukiwania informacji; bazy rejestratorów domen oraz serwisy wyciągające dane z serwerów DNS i łączące z adresami IP;
  • Wyszukiwarka danych w Biuletynie Zamówień Publicznych – do przeszukiwania ogłoszeń dotyczących przetargów starych i nowych (m.in. ogłoszenia o wyłonieniu wykonawcy);
  • Rejestr korzyści prowadzony przez Krajowe Biuro Wyborcze;

Warto dodać, że oprócz powyższych można znaleźć w internecie serwisy, które gromadzą, łączą i prezentują połączone informacje pochodzące z rejestrów publicznych. Takim serwisem jest np. rejestr.io, który w wersji darmowej ma ograniczone, ale wciąż bardzo użyteczne możliwości, a w wersji płatnej m.in. otwiera się na dane historyczne. Ciekawym narzędziem jest analizator tekstów w rejestr.io – wklejamy dowolny tekst a otrzymujemy listę osób z tego tekstu, które figurują w publicznych rejestrach.

Ważna jest umiejętność poruszania się w bazach genealogicznych (jest ich dużo, ale przykładowo: Geneteka, FamilySearch) oraz serwisach wspomagających poszukiwania genealogiczne (np. MyHeritage) – nawet jeżeli szukamy informacji o osobach żywych, których dane zazwyczaj są w takich bazach ukryte. Jeżeli bowiem dołączymy dane z mediów społecznościowych i posłużymy się dedukcją, to możliwe będzie ustalenie dodatkowych powiązań i uzyskanie nowych informacji.

Właśnie – media społecznościowe. To ogromna baza danych. Oprócz wyszukiwania “oficjalnego” warto korzystać z pewnych sztuczek. Aplikacje mobilne Facebooka czy Instagrama mogą pobierać dane kontaktowe z telefonu, który w przypadku systemu Android potrafi być sprzężony z kontem pocztowym, które też może się dalej z czymś łączyć. Takie połączenie różnych zbiorów danych i wysłanie ich do FB albo Instagrama skutkuje tym, że te serwisy ujawniają na różne sposoby profile osób i proponują nam jako znajomych. Stąd, wprowadzenie do kontaktów dowolnego numeru telefonu skutkuje tym, że już godzinę później możemy znaleźć danej osoby profil w mediach społecznościowych nawet jeżeli jest pod nietypowym pseudonimem albo nawet jego widoczność jest ograniczona.

Na koniec dodam, że warto mieć zestaw narzędzi do porządkowania uzyskanej wiedzy. Tutaj naturalnie sprawdzi się wiele typowych narzędzi do edycji tekstu, arkusze kalkulacyjne itp. Ale warto znaleźć narzędzia do graficznego porządkowania. Ja polecam edytor diagramów yEd. Poniżej przykładowy, bardzo rozbudowany i trochę nieporządny diagram, który stworzyłem analizując sprawę Krzysztofa Sadowskiego:

Diagram może nieporządny, ale yEd ma wbudowanych kilka złożonych algorytmów do automatycznego porządkowania, układania w struktury hierarchiczne, klastry itp. Tutaj przykład innego diagramu (dotyczył związków polskich i amerykańskich związanych ze światem mediów, polityki, bankowości) po automatycznym przeporządkowaniu (trochę zbyt gęsto upakowane, ale można to sobie dokonfigurować):

Jakich narzędzi najbardziej mi brak obecnie? Chyba przeszukiwania komentarzy YouTube i porządnej wyszukiwarki do komentarzy na Facebooku.