Strona główna » Linux

Tag: Linux

Linux to system dla biedaków i tylko spróbuj udowodnić że tak nie jest

Ten wpis jest kopią archiwalną z moich postów i komentarzy na pewnym wyjątkowym forum dla społeczności IT, na którym publikuję żarty, urządzam prowokacje, dzielę się refleksjami. Generalnie dokuczam kolegom i koleżankom z branży, inspiruję dyskusje i kłótnie.

#1

Bądźmy szczerzy, Linux to nie jest poważny system operacyjny. Ot, trochę dykty poklejone na ślinę i powiązane niteczką na supełek. Ale wielu osobom to pasuje, bo też tacy z nich admini i programiści co to podobnym standardom hołdują. Z wierzchu wygląda spoko, mogą oszukać normików, ale wewnątrz patyki z tataraku, glina, eternit, mokry karton. Linux powstał z biedy i dla biedaków, udowodnijcie mi że nie.

Po licznych komentarzach:

Panowie, dziękuję za Wasze wsparcie, wszyscy do tej pory potwierdzacie, że Linux z biedy powstał, do prowizorki służy, jego odpowiednikiem w świecie fizycznym jest taśma klejąca i stare zużyte spinacze biurowe. Prawdę trzeba głosić, aby ludzie nie błądzili. Nasza branża i tak jest już mocno przeżarta przez zabobon. Dziękuję!

Ktoś porównał Windowsy do Linuksów, moja odpowiedź:

To jest klasyczna hipokryzja biedacka – ludzie porównują linuksy, które często konfigurowali tygodniami metodą prób i błędów oraz chodząc po tysiącu forów internetowych, do tylko ledwo podpucowanych w panelu sterowania Windowsów i twierdzą, że linuszki to taki cymes, że ho-ho.

Ktoś napisał w komentarzach, że „Linux to nie os”, mój komentarz:

No pewnie, to tylko atrapa, proteza. Smutne, że niektórzy wolą oprzeć się o taką protezę niż sięgnąć po prawdziwe kończyny.

#2

Linuksy są potrzebne chociażby tylko po to, żeby istniała realna alternatywa dla korporacji. Gdyby wszystko było w rękach Microsoftu lub Apple, to za każde zalogowanie do systemu płacilibyśmy 50 groszy.

Napisał na forum p. Norbert

(…) co potwierdza tezę, że jest to system dla biedoty, społecznych nizin, ludzi skrzywdzonych finansowo przez los. Dobrze, że jest, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby ci ubodzy mieli możliwość żyć jak ludzie. Szkoda mi ich, naprawdę. Życie na chudej zalewajce i na linuszku to nie jest łatwa sprawa.

#3

> 2021 rok
> Linux
> w dodatku z powłoką graficzną

No trochę wstyd OPku. Napewno trochę zarabiasz, więc idź kup sobie normalnego Windowsa i żyj jak człowiek. Windowsy teraz tanie jak barszcz. i dołączają też do nich linuszki jako podsystemy (xD), więc jak Cię sentyment weźmie na wspomnienie błędów przeszłości to będziesz miał wszystko w jednym pięknym działającym zestawie.

W reakcji na liczne komentarze do powyższego:

> ludzie nieumiejący skonfigurować Windows narzekają na Windows
> ci sami ludzie wychwalają linuchy, które wcześniej przez tydzień konfigurowali stosujac porady z forów dla kuców w krasiastych koszulach

#4

Po 10 latach linuchów text-only na serwerach jestem przekonany, że 99% problemów linusiuów to one same. Przecież to jest wszystko nitką związane, taśmą klejącą sklejone, z kartonu i sreberka po czekoladzie.

Moje migracje między systemami i oprogramowaniem

Na co dzień pracuję w systemie Windows, ale z tytułu różnych moich informatycznych spraw często muszę albo może mi być wygodniej zalogować się do jakiegoś Linuxa. Zauważyłem, że mój stosunek do tego systemu jest bardzo różny i zależny od tego, czy moje działania w nim są związane z typowo informatycznymi zadaniami (różne prace serwerowe), czy też z chęcią pracy bardziej jako taki zwykły użytkownik.

Czytaj więcej…