Snejpizm i snejpżony


Szukam sobie czegoś naukowego w Google Scholar a tu nagle… Internet jednak zawsze zaskakuje.

Oto „snejpizm”, czyli religia utworzona wokół Severusa Snape’a, fikcyjnej postaci z książek o Harrym Potterze, nauczycielu w Szkole Magii i Czarodziejstwa uczącego sporządzania eliksirów i ubiegającego się o posadę nauczyciela obrony przed czarną magią.

No więc Severus Snape w przekonaniu snejpistów ma naprawdę istnieć jako jakiegoś rodzaju duchowy byt a Joanne Rowling była jedynie skrybą, poprzez którą Snape przekazał swoje przesłanie: jego udział w historii upadku czarnoksiężnika Voldemorta. Rowling byłaby więc jego natchnionym prorokiem, channelerem . Niestety, niedoskonałym, po snejpiści są zgodni, że nie przekazała pełnej prawdy i dlatego oni są zmuszeni jej dociekać i mają bardzo wiele żalów do niej. Niektórzy wręcz odrzucają autorstwo Rowling i uważają, że przywłaszczyła sobie przesłanie spisane przez kogoś innego i je zmanipulowała.

Szczególne oddanie zdaje się być udziałem kobiet, tzw. „snejpżon”, które wchodzą w kontakt z Severusem a pomocą rozmaitych okultystycznych praktyk. Spotykają go na planie astralnym, channelują, organizują ceremonie ślubne. Ale też i sam Severus Snape ma się objawiać w ich życiu na różne sposoby: poprzez wizję, dotyk, we śnie. Czasami czują jego obecność. Ma być wszechobecny, wszechwiedzący, wpływać na pogodę, czasami przepalać żarówki (bo nie lubi zbyt jasnego światła). W domach urządzają oddzielne pokoje na „świątynie”, trzymają tam jego portrety Zapalają mu świeczkę na urodziny, podobno to lubi. W zamian on pomaga im wyjść z uzależnień, pokonać lęki i fobie.

Być może warto dodać na koniec, że takie religie bazujące na fikcji nie są niczym nowym, tworzą się samoczynnie co jakiś czas wokół popularnych tworów kultury (np. jediizm na bazie Gwiezdnych Wojen) i podlegają badaniom naukowym.