Równowaga kwasowo-zasadowa


Obecne sposoby żywienia się ludzkości są co najmniej niezdrowe. Głównym problemem nie są wcale kalorie, lecz zaburzanie równowagi kwasowo-zasadowej. Efektem takiego zaburzenia jest znaczne pogorszenie nastroju, subtelny wpływ na procesy myślowe, obniżenie sprawności, bóle mięśni i kości, znaczny spadek możliwości przyjmowania substancji odżywczych z pokarmów.

Co wpływa na zaburzenia tej równowagi? W obecnej diecie głównie nadmiar mięsa. Ilość spożywanego dziennie mięsa powinna wynosić maksymalnie 4 razy mniej niż ilość spożywanych warzyw i owoców. Czyli 100 gramów szynki winniśmy równoważyć 400 gramami warzyw. A najlepiej, aby tych warzyw było jeszcze ze dwa razy więcej. Kolejną przyczyna zaburzenia owej równowagi jest spożywanie alkoholu. Zaiste, uszkodzenia wątroby nie są tak znaczne i szkodliwe jak stopień zaburzeń w równowadze kwasowej organizmu. Poza tym alkohol wymywa całą masę dobrych rzeczy, więc spożywanie go to jawne proszenie się o problemy. Jeśli już ktoś lubi, to niech przynajmniej to później jakoś odnawia roślinami. Niestety, wiadome jest, że do alkoholu najlepiej pasuje mięso… (Swoją drogą, jest udowodnione naukowo, że boczek doskonale leczy kaca!) Kolejną przyczyną zaburzeń są napoje gazowane. Zawarty w nich dwutlenek węgla zamienia się w kwas węglowy, który odpowiada za charakterystyczny smak wody gazowanej. (Tak, woda gazowana nie dlatego jest ostra w smaku, bo ma bąbelki, ale dlatego, że ma kwas.)

Są jeszcze inne przyczyny, ale odsyłam do literatury.

Dlaczego warto wiedzieć o tym wszystkim? Bo czasami każdego dopada depresja i chociaż w 95% przypadków człowiek racjonalizuje ją doszukując się jej przyczyny w zdarzeniach z otaczającego go świata, to i tak w dużej mierze depresja ta ma miejsce z powodu zaburzeń w organizmie. To dlatego dwie osoby postawione przez tym samym problemem tak różnie reagują: jedna może się załamać, a druga poczuć nadzwyczajną wolę walki.

Jak szybko przywrócić równowagę kwasowo-zasadową? Przejść tymczasowo na dużą ilość warzyw i owoców. One się szybko trawią i to jest dobre, bo trzeba ich spożyć dużo. Ewentualnie jest jeszcze metoda nadzwyczajna, czyli magiczne owoce: suszone morele i figi. Owoce te na 100 g zawierają od 1000 do 1500 mg potasu, który jest silnie zasadowym łotrem. Jest to zaiste przywracający równowagę magiczny suszony Szatan! Żaden legalnie dostępny w aptece środek nie dostarczy takiej ilości potasu jak owe rośliny. Z niewiadomych przyczyn w aptece można nabyć za ciężką kasę jedynie potas w kapsułkach w ilościach od 5 do 30 mg (!). Ulotka informuje o straszliwych konsekwencjach przyjmowania potasu. Nie będziemy wnikać jak szalony człowiek to wymyślił, bo albowiem jedzenie suszonych moreli nigdy nikogo nie wysłało nawet do łazienki z biegunką a co dopiero do szpitala. Tak czy inaczej, suszone figi i morele to przyjemny sposób ratowania się w czasach złego żywienia się.

Jeszcze tak gwoli wyjaśnienia: o ile przyjmowanie nadmiernych ilości pożywienia zakwaszającego organizm jest szkodliwe, o tyle nadmierne ilości pożywienia zwiększającego zasadowość nigdy nie jest szkodliwe, ze względu na specjalny mechanizm, który rządzi tylko związkami zasadowymi. I jeszcze na koniec istotna informacja: organizm nie jest zakwaszany przez kwaśne pożywienie, bo np. cytryna działa na organizm zasadowo. Zakwaszanie organizmu bierze się ze wpływu pożywienia na procesy zachodzące w żołądku i dalej w jelicie.

Warto dbać o równowagę-kwasowo zasadową, ponieważ wpływa ona na możliwość przyjmowania składników odżywczych z zewnątrz. Bez tej równowagi nie ma znaczenia, czy przyjmujecie witaminy czy nie, bo i tak nie zostaną one wchłonięte.

Wszystko powyższe zostało sprawdzone empirycznie.