Oahspe


Z moich wspomnień postanowiłem wyciągnąć dla was jedną z ciekawszych niezwykłych ksiąg spisanych w natchnieniu. Oto jest Oahspe!

Gdzieś w 1880 roku amerykański dentysta, John Ballou Newbrough, wpadł w trans przed swoją maszyną do pisania, a tajemnicza siła użyła jego dłoni do spisania całej gigantyczną książki (80% rozmiaru Biblii!) oraz wykonania rycin. Księga jest przesłaniem od bóstwa zwanego Jehovih oraz jego anielskich posłańców. Przesłanie zawiera opowieści o czasach, gdy wszystko powstawało, o bogach i aniołach, o niebiosach i planetach, o tym co było, jest i będzie, a także o pradawnych cywilizacjach, konstrukcji rzeczywistości i całej masie innych niesamowitych tematów. Jakkolwiek księga jest co najmniej obłędna czasami, to słynie ona z kilku ciekawych rzeczy:

  • Zanim ktokolwiek jeszcze pomyślał o podróżach kosmicznych w Oahspe już pojawiło się słowo zupełnie wówczas niezrozumiałe: starship, czyli statek kosmiczny.
  • W czasach, gdy astronomia nie posiadała jeszcze nawet ambicji do poznania parametrów naszego systemu słonecznego, księga opisuje dokładnie pola różnych sił tworzone przez planety i słońce. 
  • Opisuje budowę słońca, zakres pola magnetycznego słońca oraz zjawisko wiatru słonecznego długo przed tym zanim jakikolwiek astronom w ogóle o tym pomyślał. 
  • Opisuje nieznane w 1880 planety i ciała niebieskie. Np. Pluton. 
  • Wprowadza koncept niewidzialnej materii o specjalnych właściwościach długo zanim fizyka i astronomia wprowadzą pojęcie ciemnej materii. 

Hmm, to całkiem ciekawie, nieprawdaż? To, co mnie się osobiście podobało, gdy czytałem kiedyś sobie fragmenty Oahspe to niezwykle ciekawa teoria dotycząca tego jak właściwie wygląda rozprzestrzenianie się światła. Według Oahspe wcale jest tak, że światło przenosi foton, lecz raczej istnieje przestrzeń wypełniona nieskończoną ilością małych igiełek – takich jak w kompasie. Gdy igła jest jakby w pozycji pionowej, to uznaje się, że w tym miejscu przestrzeni jest światło, a gdy igła jest w pozycji poziomej, to mamy ciemność. Każdy kompas reaguje na pola magnetyczne. Nasze igły w przestrzeni też reagują na pola jakby magnetyczne – są to pola świetlne. Źródło światła jest jakby magnesem, który zmienia ustawienie igieł w przestrzeni. Taka interpretacja istnienia światła nie jest sprzeczna z nasza obecną wiedzą – jest tylko alternatywnym modelem. Bardzo jednak mi się spodobało to, że można taki alternatywny model stworzyć.

Dopisek

Zapomniałem dodać, że Oahspe jest jednym z pierwszych dzieł wykonanych na maszynie do pisania.