Klaskanie w samolocie


Wiele razy czytałem o tym, że Polacy to taki naród, co to ma rozmaite obciachowe zachowania właściwe tylko jemu. Jednym z takich obciachowych zachowań miało być klaskanie w samolocie. Stąd zdziwiłem się, że w niedawno opublikowanym artykule w niemieckim The Local o specyficznych zachowaniach Niemców napisano:

It’s always an entertaining clash taking a flight from the US to Germany and witnessing the German half clapping upon landing while the rest look around utterly baffled. Especially when there’s a bit of a bumpy ride beforehand, it’s actually quite a nice gesture to show appreciation to the folks upfront who managed to bring an enormous, flying metal bird back down to Earth safely.

Co ciekawe, w ocenie autora artykułu jest to „całkiem miły gest” a nie obciach.

Aktualizacja 2016-04-27:

Ciekawy fragment z wywiadu ze stewardessą o klaskaniu:

Ja uważam, że to jest bardzo miłe. Przecież pasażerowie nie mają innej możliwości wyrażenia swojej radości. Część ludzi boi się latać, a to rozładowuje ich emocje. Nie powiedziałabym jednak, że to jest wyłącznie polski zwyczaj, takie reakcje zdarzają się na różnych trasach.

Wiem, że bywa to krytykowane, ale moim zdaniem to jest związane z faktem, iż przebywanie na 10 czy 12 tysiącach metrów, nadal dla wielu osób czymś dziwnym, nienaturalnym. Klaskanie najczęściej zdarza się na dalekich rejsach, bowiem dla pasażera regularnie latającego po Europie, samolot jest takim samym środkiem transportu, jak autobus czy tramwaj. 


Dodaj komentarz