Eksperyment z żywym pośrednikiem sztucznej inteligencji


Ciekawy psychologiczny eksperyment. Wybrano osobę, która poprzez słuchawkę w uchu otrzymuje od sztucznej inteligencji treść słów, które ma wypowiadać do swoich rozmówców w trakcie rozmowy, którą ta inteligencja nadzoruje. Żywa osoba jest więc tylko ukrytym pośrednikiem pomiędzy innym ludzkim rozmówcą a komputerem. I chociaż owa sztuczna inteligencja nie jest jakaś specjalnie bardzo mądra – jest zwyczajnym tzw. chatbotem (można takich spotkać w Internecie jako „wirtualni asystenci”), to okazuje się, że nikt z ludzi nie rozpoznał komputera ukrytego za żywą postacią.

Rozmówcy mogli sobie tłumaczyć, że dana osoba jest może trochę dziwna, może jakaś specyficzna, może dziwnie się wyraża, ale nikt nie pomyślał, że ma do czynienia z nie-człowiekiem. Stąd wysunięto ciekawą ideę, że jeżeli pewnego dnia zbudujemy roboty o wyglądzie nieodróżnialnie podobnym do żywej osoby, to nie musimy wcale tym robotom wytwarzać jakiejś szczególnej sztucznej inteligencji, bo człowiek rozmówca się nie połapie, że rozmawia ze sztucznym tworem.


Dodaj komentarz