Diabeł Rokita niedaleko Szydłowca


Źródło: „Archiwum domowe do dziejów i literatury” (1856) K. Wójcicki

W przypisie, na dole strony nr 483:

Rusiny nad granicą austryacką mieszkający opowiadają liczne zdarzenia iż widzieli jak piorun djabła rozbił: „Jak perun trist didko se maziiu rozleł, a takaja smerdiacza buła, jak pekło.” 

Niedaleko Szydłowca w ziemi Radomskiej jest skała od wierzchu naga, a na niej znak pośliźnionej stopy z pazurami, znać wyraźnie piętę, podeszwę i palce. Kamieniarze opowiadali, że jak Michał Archanioł ścigał diabła piorunem, ten uciekając oparł się na tejże skale, ślad po sobie zostawił i pod skałę się schował, i dla tego skały tej kamieniarze nie zaczepiają. Wychodzi mówią diabeł z pod tej skały na łąki i gaje, mianowicie na płaszczyznę gdzie był dawniej tartak, i przechadza się po łąkach aż pod wieś Rybiankę w różnych postaciach, a wychodzi i w las ku Marywillowi i na pola Koziej Woli. Inni mówią, że on nie pod skałą, ale osiadł w rokocinie nad rzeczką ku Długoszowi, i dla tego nazywa się Rokita.

(„rokocina” to krzaki rokitnika)