Strona główna » Ciekawostki » Ciekawostki technologiczne

Kategoria: Ciekawostki technologiczne

Sztuczna inteligencja generująca zakazane treści na przynętę

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. wykorzystywania seksualnego dzieci wymyślił zdawałoby się całkiem błyskotliwy i nowoczesny sposób na łapanie pedofili: z użyciem technik komputerowych generujmy fałszywą pornografię dziecięcą i używajmy jako przynęty. Możemy już przecież generować ludzkie twarze czy odtwarzać w filmach cyfrowo postacie nieżyjących aktorów a w przeszłości, gdy czatowanie było modne, służby mundurowe różnych krajów odnosiły sukcesy w łapaniu pedofilów używając chat-botów podających się za dzieci. Co więc stoi na przeszkodzie teraz?

Jeżeli chodzi o “generowanie” to jest to domena sztucznych inteligencji. A jeśli mamy skłonić sztuczną inteligencję do generowania czegokolwiek, to musimy ją najpierw wyszkolić, bo S.I. się uczą na przykładach, które trzeba im dostarczyć. W związku z tym trzeba by najpierw zgromadzić gdzieś np. 100 tysięcy (albo może milion? dwa miliony?) zdjęć pornograficznych w bardzo wysokiej jakości. No i teraz pytanie: na ile byłoby to etyczne, aby używać istniejące, prawdziwe zdjęcia ofiar pedofilów do wyprodukowania takiej sztucznej inteligencji? Czy potrzebna byłaby zgoda tysięcy ofiar? A czy jest możliwe, aby jakoś inaczej takie treści pozyskać? Aktorzy, modele, może jakie inne techniki komputerowe? Na ile etyczne byłoby produkowanie takich treści nawet jeżeli będą udawane?

Inna sprawa, że gdyby udało się stworzyć taką “generującą” sztuczną inteligencję, to jednocześnie miałaby ona możliwość wykrywania podobnych zdjęć – czyli uzyskalibyśmy “wykrywacz pornografii”. Zapewne dopomogło by to znacząco dużym serwisom internetowym – szczególnie tym społecznościowym – bo na chwilę obecną muszą oni zatrudniać ludzi do obsługi zgłoszeń o tym, że ktoś wrzucił do Internetu zakazaną treść. Owi ludzie są częściowo wspierani przez komputerowe mechanizmy, ale z braku “uniwersalnego wykrywacza” muszą wciąż dokonywać ostatecznego przeglądu. Podobno bardzo wyniszcza to psychicznie. A ktoś to musi robić….

Kolejna sprawa: z obserwacji różnych nurtów politycznych i kulturowych wiemy, że nie każdy jest pedofilii przeciwny. Czasami pewne postulaty wystawia radykalna lewica, a czasami może też je wystawić prawica – np. wtedy, gdy akurat pedofilia jest w zgodzie z tysiącletnimi naukami religii czy kultury danego społeczeństwa. Można zadać frapujące pytanie: czy w drodze swoistego kompromisu cywilizacyjnego i globalizacji nie nadejdą czasy, gdy taka sztuczna inteligencja aktualnie stałaby się bytem komercyjnym, który produkowałby “legalną dziecięcą pornografię”. Może byłaby przepisywana na receptę dla zatwardziałych, niereformowalnych pedofilów? A co by było, gdyby jakieś państwo wręcz obłożyło ją akcyzą i jeszcze czerpało z tego zyski?

Dziecko bez numeru PESEL

Zaskakuje mnie czasami to jak biurokracja potrafi namącić w zdawałoby się nie takim trudnym temacie.

Nie ma numeru, nie ma człowieka

Pewnemu małżeństwu spodziewającemu się dziecka przydarzył się nagły poród w domu. Poród przebiegł dobrze, na świecie pojawiło się dziecko. Rodzice zadzwonili po pogotowie, aby ktoś przyjechał i potwierdził, że wszystko OK, ale ze strony pogotowia uznano, że na pewno jest OK i nie przyjadą, bo po co. Później rodzice poszli do szpitala, aby ktoś im wypisał kartę urodzenia dziecka i dowiedzieli się, że szpital nie może jej wypisać, bo ani lekarz ani położna nie byli obecni przy narodzinach. No i tak zaczął się problem. Bez dokumentu ze szpitala nie można nadać dziecku numeru PESEL a bez tego niewiele można zrobić czy to dla dziecka, czy to dla rodziców. Rodzice zaczęli pukać do wszystkich drzwi: od lekarza rodzinnego przez NFZ, Rzecznika Praw Dziecka aż po Ministerstwo Zdrowia. Po wielu staraniach i po analizie dokumentacji z przebiegu ciąży szpital w końcu wypisał dokument, ale… błędnie. W związku z tym Urząd Stanu Cywilnego odmówił wydania aktu urodzenia. Szpital odmówił wprowadzenia poprawek zasłaniając się przepisami postępowania administracyjnego. No i teraz się przepychają Szpital z USC o to kto ma co zrobić. Dziecko ma już 3 miesiące a formalnie się nie urodziło, nie ma imienia, nie ma nazwiska. Matka nie ma urlopu macierzyńskiego.

https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/rodzice-nie-moga-zarejestrowac-narodzin-syna-w-usc-wszystko-przez-to-ze-przyszedl-na/08rbs5k

Okna życia

Może to zastanawiać jak w takim razie funkcjonują np. okna życia, w których dziecko może być zostawione przez rodziców z różnych powodoów niechętnych do jego wychowania. Wtedy dotychczasowa tożsamość dziecka zostaje pominięta, czyli jeżeli rodzic zostawił w oknie życia karteczkę z imieniem, to karteczka idzie do kosza a nowe imię i nazwisko wybiera sąd rodzinny, lekarze lub urzędnicy USC (nie jest to ściśle unormowane prawnie). Datę urodzenia oszacowują lekarze tak jak im sie wydaje. Na tej podstawie tworzony jest akt urodzenia i nadawany jest PESEL. Formalności mogą trwać kilka tygodni. Zanim PESEL zostanie nadany, dziecko nie jest objęte ubezpieczeniem zdrowotnym, ewentualna hospitalizacja jest na koszt szpitala a zabiegi nie będące związane z ratowaniem życia mogą wymagać zgody sądu.

Prezenterka telewizyjna wytwarzana przez komputer

W Chinach w telewizji zobaczyć można prezenterkę wytwarzaną przez sztuczną inteligencję. W linkowanym artykule jest wideo, można sobie ją zobaczyć. Zwracam uwagę, że podobnie jak w przypadku generowanych przez SI twarzy ludzkich, o których ostatnio na FB pisałem, tak i tutaj widać problemy z zębami, które nienaturalnie się wysuwają i chowają podczas mowy. Takie i inne rozmaite szczególiki zawsze będą gdzieś istnieć i dzięki nim w przyszłości powstaną sztuczne inteligencje rozróżniające prawdziwych ludzi od sztucznych.

A tak poza tym, to:

Ludzie z telewizji Xinhua pochwalili się, że od kilku miesięcy prezenterzy w sumie prowadzili już 3400 wydań wiadomości i spędzili przed widzami aż 10 tysięcy godzin.

Przypomina mi się zaskakujący zwrot fabularny w jednej ze starszych gier komputerowych, której akcja dzieje się w skomputeryzowanej przyszłości. Główny bohater próbuje rozwikłać zagadkę złowrogiej przestępczej konspiracji o globalnym zasięgu i w pewnym momencie trop zdaje się prowadzić go do kanadyjskiej prezenterki wiadomości. Nie jest to wówczas w ogóle jasne jaką rolę zwykła niegroźna prezenterka mogłaby pełnić wśród przestępczych bossów, terrorystów i innych takich. W pewnym momencie okazuje się jednak, że jest ona potężną sztuczną inteligencją, która została zaprojektowana aby monitorować i kształtować przepływ publicznej informacji i tym samym manipulować społeczeństwem a jej istnienie jest jednym z filarów rozwijającej się technologicznej władzy elit nad resztą populacji. Doskonale narzędzie propagandy. Z uśmiechem, bez mrugnięcia okiem, bez zająknięcia przeinaczy każdą prawdę tak jak zechcą tego mocodawcy.

Dla kompletności: coraz więcej zachodnich serwisów medialnych korzysta ze sztucznych inteligencji jako wsparcia przy pisaniu artykułów. “Bertie” wspomaga redakcję Forbesa, “Heliograf” redakcję Washington Post, “Cyborg” redakcję Bloomberga, “Lynx” redaktorów Agencji Reutera, “Radar” wspiera brytyjską The Press Association. Sztuczne inteligencje są używane także w Associated Press oraz The Guardian. Czym się zajmują? Na chwilę obecną pisanie newsów sportowych i lokalnych (czyli takich względnie nieszkodliwych, zazwyczaj krótkich i schematycznych), wyszukiwanie interesujących tematów dla ludzi-redaktorów, analiza statystyk, wykrywanie interesujących anomalii. Podobno pozwala to prawdziwym redaktorom skupić się na ważniejszych sprawach.

Sztuczna inteligencja generuje sztuczną ludzką twarz na życzenie

Technologiczne portale piszą o tym od trzech dni, bo to fajna sprawa: ktoś stworzył stronę internetową która po każdym odświeżeniu generuje za pomocą sztucznej inteligencji nową ludzką twarz (albo też udostępnia ze zbioru uprzednio wygenerowanych twarzy, bo coś za szybko to działa). Wiele twarzy jest naprawdę nieźle wygenerowanych, trzeba chwili przyglądania się, aby zauważyć defekty: nieprawidłowy rozstaw zębów, niewłasciwy kształt ucha, coś nie tak z oprawkami okularów. No i raz na jakiś czas trafia sie obraz z wyraźną wadą. Tym nie mniej fajnie jest sobie móc generować ludzie twarze i zadumać się nad zjawiskiem ich percepcji. Oraz zadumać nad tym co nas czeka w przyszłości: np. spadek zapotrzebowania na modelów i modelki. Ich postacie będą mogły być doskonale wygenerowane.

Zajrzyjcie i poodświeżajcie przeglądarkę (najlepiej na małym ekranie, bo na dużym magia szybko pryśnie):
https://thispersondoesnotexist.com/

A tutaj można znaleźć m.in. gotowe 100 000 (!) wygenerowanych twarzy w ramach oraz tekst licencji (jeden z wariantów Creative Commons, w skrócie: do zastosowań niekomercyjnych można z tym robić wszystko):
https://drive.google.com/…/1uka3a1noXHAydRPRbknqwKVGODvnmUBX

Jak ktoś ma trochę zdolności programistycznych, to kod źródłowy generatora twarzy jest tutaj:
https://github.com/NVlabs/stylegan

Sztuczna inteligencja została wyuczona tworzenia nowych twarzy po zapoznaniu się z 70 000 prawdziwymi twarzami wziętymi z serwisu Flickr i udostępnionymi nam na wolnych licencjach:
https://github.com/NVlabs/ffhq-dataset

Ciekawostki

Ta sama technologia użyta do generowania twarzy postaci z japońskich kreskówek. Podejmowane są też próby z dziełami sztuki.

To jest trochę creepy, ktoś podłączył sztuczną inteligencję do tygodniowego archiwum zdjęć z fotobudki.

Więcej ciekawostek (aktualizacja 26 lutego)

  • https://www.thiswaifudoesnotexist.net/
  • https://thisartdoesnotexist.glitch.me/
  • http://thesecatsdonotexist.com/

Niepełnosprawni mogliby być astronautami

Interesujący tekst o tym, że osoby niepełnosprawne mogą pod pewnymi względami lepiej nadawać się do roli astonautów niż osoby pełnosprawne. Niektórzy niepełnosprawni są często zmuszeni do polegania na zewnętrznych pomocniczych urządzeniach, do których muszą dostosować swoje ciało, swoją percepcję, przez co mają lepiej rozwiniętą koordynację ręka-oko. Taki niepełnosprawny byłby prawdopodobnie lepszym użytkownikiem kombinezonu astronauty niż osoba pełnosprawna. W stosunku do niepełnosprawnych świat zewnętrzny jest częściej “obcy” i muszą wypracować sobie zdolność adaptowania się do niego, improwizowania rozwiązań, znajdowania nieoczywistych sposobów poruszania sie i interakcji. To bardzo pożądane cechy dla kogoś, kto będąc w przestrzeni kosmicznej naprawdę znajdzie się w innym świecie o innych regułach ruchu i oddziaływania. Artykuł przywołuje też i inne ciekawe przykłady dając do myślenia, że “pełnosprawny” to zasadniczo człowiek przystosowany do świata na powierzchni planety a niekoniecznie do stanów nieważkości i ograniczeń stacji kosmicznej.

Generowanie twarzy przez sztuczną inteligencję

Wytwarzanie zdjęć ludzkich twarzy przez sztuczną inteligencję osiąga już naprawdę imponujący poziom. Poniższy film zawiera wyłącznie zdjęcia twarzy wygenerowanych przez komputer i ilustruje opracowane przez badaczy metody sterowania procesem wytwarzania. Magicznie to wygląda.

Jako ciekawostka polecam jeszcze filmik z 2017 roku – twarze są niedoskonałe, ale za to psychodeliczność jest 10/10. Dało mi to do myślenia na temat tego jak postrzegamy jako ludzie:

Mogę to oglądać i oglądać i się zastanawiać.