„Black Athena” Martina Bernala

„Black Athena” Martina Bernala

Nowy zakup, „Black Athena” Martina Bernala. Pozycja stara (pierwszy tom wyszedł w 1987, trzeci w 2006), ale w swoim czasie wzbudziła mocne kontrowersje zarówno pośród akademików jak i poza murami uniwersytetów.

W skrócie, ale jakby od końca: Bernal twierdzi, że nauka od XVIII wieku będąc powodowana intelektualnym rasizmem (niewolenie murzynów powoli się już kończyło, ale panował pogląd ich głupoty i cywilizacyjnej niższości) zniekształciła widzenie cywilizacji starożytnej Grecji, która – i to jest jego właściwa teza – miała być pod bardzo mocnymi wpływami kultury egipskiej, fenickiej i innych czarnych, mieszanych, „kolorowych” i „nie-białych” kultur. Grecki język, nazwy geograficzne, religijne postacie i motywy mają być, według Bernala, przesiąknięte Egiptem a jego wpływ utrzymujący się bardzo długo poprzez wieki.

Jakie to ma dla mnie znaczenie? Bardziej religijne niż historyczne. Kościół Katolicki (i jego rozmaite odłamy też, np. protestanci) uznał arbitralnie, że święte księgi chrześcijaństwa spisane są po grecku i po łacinie. Europejskie chrześcijaństwo jest przesiąknięte greckimi filozofiami. Inne odłamy chrześcijaństwa – te z Bliskiego Wchodu czy własnie z Afryki, są u nas relatywnie nieznane, uważane za jakieś nieistotne. Nie widzimy oczywistych odniesień biblijnych do kultur mezopotamskich czy właśnie egipskich. Z tajemniczych przyczyn centrum świata zdaje się być w Europie nawet jeżeli Jezus się w niej ani nie urodził ani nie wychował. Tymczasem 2000 lat temu dla mieszkańca Egiptu czy Persji mogło nie być żadnych szczególnych problemów z zaakceptowaniem chrześcijaństwa i to nie dlatego, że chrześcijaństwo było takie nadzwyczajne, lecz dlatego, że zwyczajnie było tym ludziom kulturowo bliskie na wiele sposobów. Dzisiaj wszystko to jest obce i egzotyczne. Dochodzimy do ideałów globalnej wspólnoty na drodze albo zupełnie świeckiej, albo na drodze dominacji jednych religii nad drugimi, podczas gdy może istnieć trzecia droga – rozpoznania, że to wszystko warianty tego samego.